Kantor walutowy, czyli przepis na tańszą walutę

Na rynku od kilku lat działają kantory walut online, które z powodzeniem konkurują z innymi pośrednikami (kantory stacjonarne i banki). Obroty za pomocą e-kantorów corocznie rosną w tempie kilkudziesięciu procent. Wygląda na to, że wiele osób przekonało się do korzyści oferowanych przez internetowe kantory walutowe. Oszczędności kosztowe są  kluczowym argumentem dla potencjalnych klientów.

W listopadzie 2011 roku doszło do zmian legislacyjnych, które w dużej mierze odpowiadają za eksplozję popularności internetowych kantorów walut. W 2010 roku, kiedy powstawały pierwsze e-kantory obrót całego rynku zamknął się kwotą 600 mln zł. Kolejny rok przyniósł 3,2 mld złotych wymiany. Co sprawiło, że doszło do tak niespotykanego wzrostu sprzedaży walut za pośrednictwem tego kanału dystrybucji ?

W życie weszła ustawa, zwana potocznie antyspreadową. Dotyczyła ona kredytobiorców, którzy zaciągnęli dług na nieruchomość w bankach i musieli, oprócz spłaty kwoty kredytu i odsetek, dokonywać konwersji złotego na walutę obcą (głównie franka szwajcarskiego) za pośrednictwem banku. Przez opinię publiczną przetoczyła się fala opinii niezadowolonych klientów banków, którzy na tzw. spreadzie (różnica między kursem walutowym złotego a kursem waluty obcej) tracili nierzadko 6-8%, choć media donosiły nawet o 13% koszcie transakcji wymiany w jednym z banków. Od momentu wejścia w życie ustawy antyspreadowej kredytobiorca dostał wybór: mógł dokonać wymiany walutowej na dotychczasowych warunkach, czyli za pośrednictwem banku obsługującego kredyt, bądź mógł w jakikolwiek inny sposób dostarczyć walutę obcą do banku. I wtedy wielu kredytobiorców zadało sobie pytanie, czy istnieje korzystniejsza, a przy tym bezpieczna alternatywa zamiany waluty.

Na pomoc… kantor walutowy online

Odpowiedzią na ich rozterki jest kantor walut online. Alternatywa tym bardziej kusząca, że pozwala oszczędzić pokaźne wydatki. Wymiana walut online za pośrednictwem kantoru internetowego wiąże się zwykle z kosztem około 1% (a w przypadku najbardziej atrakcyjnych ofert rynkowych nawet rzędu 0,2%-0,4%), co w porównaniu z pośrednictwem banku jest wielokrotnie mniejszym wydatkiem.

Możliwość konwersji waluty umożliwia przeszło 50 firm, z których ledwie kilkanaście wydaje się rozsądną alternatywą dla potencjalnych klientów. Firmy te z jednej strony proponują atrakcyjne kursy wymiany (niski spread walutowy), posiadają odpowiednie zasoby kapitałowe, żeby przetrwać na rynku w obliczu dekoniunktury (kapitał zakładowy powyżej 1 mln zł), oferują szeroką gamę walut (najlepiej kilkanaście) oraz ich infrastruktura informatyczna i biznesowa pozwala na bezproblemowe zawieranie transakcji.

Wirtualny kantor – tańsza waluta to nie mit

Kantor wakantor walutowylutowy online jest dla większości klientów synonimem sformułowania – tańsza waluta. Dlaczego się tak dzieje ? Najprościej będzie wyjaśnić na przykładzie. Załóżmy, że rodzina Kowalskich na zakup nowego mieszkania zaciągnęła kredyt. Wartość kredytu wyniosła 200 tysięcy franków szwajcarskich, co przy obecnym kursie, oscylującym wokół 4 zł za franka, wiąże się z łączną kwotą zobowiązania w wysokości 800 tysięcy złotych. W symulacji nie zostanie przedstawiony koszt całości obsługi zadłużenia rodziny Kowalskich, ponieważ walutowy kantor internetowy nie zajmuje się udzielanie kredytów. Skoncentrujmy się wyłącznie na obsłudze zadłużenia pod kątem wymiany walutowej. Przeciętny kantor walutowy internetowy zainkasuje 1% spreadu, przeciętny bank 7% (mediana z przedziału 6-8% najczęściej spotykanego w bankach). Efekt: wymiana walutowa w kantorze walutowym przez cały czas trwania kredytu zamknie się kwotą 8 tysięcy złotych. W banku zaś rodzina Kowalskich zostawiłaby 56 tysięcy złotych. Różnica wynosi 48 tysięcy złotych na korzyść kantoru walutowego online. Za te zaoszczędzone pieniądze bez problemu Kowalscy wzbogaciliby się o średniej klasy samochód rodzinny lub szybciej spłaciliby zaciągnięty kredyt.

Kantor walut online – Eldorado dla przedsiębiorców

Powyższy przykład ilustruje oszczędności dla przeciętnej rodziny Kowalskich, jakich wiele w kraju (szacuje się, że po kredyty denominowane w walutach obcych, głównie we frankach szwajcarskich, sięgnęło około 800 tysięcy osób). Od dłuższego czasu w gremiach rządowych funkcjonuje pomysł zamiany kredytów frankowych na złotego, co z pewnością zmniejszyłoby zapotrzebowanie na tę walutę ze strony kredytobiorców. Pewną grupą docelową kantorów walutowych są z pewnością przedsiębiorcy, prowadzący transakcje międzynarodowe. W tym przypadku nie ma ryzyka regulacyjnego. Jedynym ryzykiem byłby fakt, gdyby wszystkie kraje świata przyjęły wspólną walutę. Ale political fiction pozostawmy tym, którzy na to zasługują.

W 2015 roku Polska po raz pierwszy w historii od czas transformacji ustrojowej przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku miała nadwyżkę w handlu zagranicznym (+4 mld euro). Łącznie eksport i import wyniosły sumarycznie przeszło 350 mld euro. Poniższa tabela przedstawia główne kierunki polskiego eksportu i importu. Zestawienie to w dużej mierze pokazuje, jakimi walutami można handlować za pośrednictwem kantorów walutowych. Dominuje euro, funt, dolar, korona czeska, forint węgierski, chiński yuan czy rubel. Do tego należy dołożyć najbardziej popularne wśród kredytobiorców waluty, czyli frank szwajcarski, rzadziej euro oraz „waluty turystyczne” (poza wymienionymi wyżej dochodzi lira turecka, lewa bułgarska i kuna chorwacka) i oferta wirtualnych kantorów jest praktycznie gotowa.

Tab.1 Główni polscy partnerzy wymiany handlu zagranicznego

eksport import
kraj wartość

(w mld euro)

waluta kraj wartość

(w mld euro)

waluta
1 Niemcy 48,5 euro Niemcy 40 euro
2 Wielka Brytania 12,1 funt Chiny 22,7 yuan
3 Czechy 11,8 korona Rosja 12,9 rubel
4 Francja 9,9 euro Włochy 9,3 euro
5 Włochy 8,5 euro Holandia 6,7 euro
6 Holandia 7,9 euro Francja 6,6 euro
7 Rosja 5,1 rubel Czechy 6,0 korona
8 Szwecja 4,9 korona Wielka Brytania 4,7 funt
9 Hiszpania 4,7 euro USA 4,7 dolar
10 Węgry 4,7 forint Belgia 4,3 euro

Źródło: GUS

Jakie korzyści osiągnęliby polscy przedsiębiorcy, gdyby wymieniali waluty wyłącznie przy wsparciu wirtualnych kantorów? 350 mld euro wymiany handlowej w ubiegłym roku. Zastosujmy wspomniane wcześniej dla rodziny Kowalskich proporcje kosztowe. Wymiana za pośrednictwem kantorów online kosztowałaby 3,5 mld euro, zaś za pośrednictwem banków 24,5 mld euro. Różnica 21 mld euro. Jest to oczywiście niemożliwe z różnych przyczyn, na których dogłębne przedstawienie pozwala objętość niniejszego materiału, ale wyraźnie pokazuje, jaki potencjał oszczędnościowy dla gospodarki drzemie na rynku kantorów internetowych.

Wielu przedsiębiorców unika kupna/sprzedaży walut poprzez kantor walut online. Obawiają się o bezpieczeństwo swoich transakcji. Z pewnością jest im znane pojęcie dywersyfikacji, które ma wiele wymiarów. W tym przypadku mowa o dywersyfikacji ryzyka, polegającej na zróżnicowaniu prowadzonej działalności w zakresie handlu zagranicznego. Każdy rozsądny przedsiębiorca rozumie pojęcie uzależnienia od jednego dostawcy lub odbiorcy. Wie, jakie ryzyko kryje się za taką relacją i co się może stać, gdyby przykładowo utracił jedynego odbiorcę.

A gdyby tak przedsiębiorcy zdywersyfikowaliby swoją wymianę walutową i prowadzili ją w oparciu nie o jeden, ale o kilka wirtualnych kantorów?

Inne osoby, czytały również

Skomentuj